czwartek, 26 lipca 2018

Węgiel

cz.2 Węgiel aktywny

Ze względu na swoje właściwości absorpcyjne, główne zastosowanie znalazł w medycynie, pomaga on przy przedawkowaniach leków, ( pochłaniając je), biegunce ( pochłaniając bakterie i toksyny które ją wywołują ), był stosowany również jako opatrunek  na rany, miał pochłaniać bakterie  które się w nich  znajdują, oraz zapobiegać nieprzyjemnemu zapachowi.




Ze względu na jego właściwości oczywiście znalazł zastosowanie również w kosmetologii. Na naszej twarzy po całym dniu roi się od zarazków bakterii drobnoustrojów chorobotwórczych, zwłaszcza przy cerze tłustej i zanieczyszczonej włączenie węgla w pielęgnacje sprawdzi się znakomicie.


Jego cena w aptece to kosztu rzędu  kilku złotych, a może okazać się naprawdę przydatny. Możemy go dostać w dwóch postaciach, sproszkowanej w kapsułkach i w tabletkach ( z tą pierwszą jest znacznie mniej pracy) .


Jeśli chodzi o węgiel w tabletkach to przed użyciem należy je rozkruszyć np. w moździerzu lub rozpuścić w niewielkiej ilości wody, toniku, oleju, maceratu lub czegoś innego co sprawdza nam się w codziennej pielęgnacji twarzy. Zmieszajmy go w proporcjach takich, aby powstała papka dobrze nakładała nam się na twarz, gdy węgiel zaschnie zmywamy go chłodną wodą ( o ile nie zmieszamy go z olejem, wtedy nie zaschnie :D )


Trzeba pamiętać że takiej maseczki z węgla nie należy stosować zbyt często,  2 razy w tygodniu w zupełności wystarczą. Węgiel bowiem ze względu na swoje właściwości absorpcyjne może zbyt mocno naruszyć warstwę hydrolipidową naszej twarzy, a to oznacza że nie będzie miała ona odpowiedniej ochrony żeby w razie zetknięcia z chorobotwórczymi ustrojami ochronić skórę naszej twarzy. Maseczkę z węgla  zamiast na całej twarzy możemy stosować tylko na te części  które są najbardziej problematyczne, czyli w większości przypadków będzie to strefa T.

Istnieje wiele preparatów z węglem - myjących lub detoksykujących, które w swoim składzie  mają charcoal powder  czyli proszek z węgla, lub  activated charcoal -węgiel aktywowany. Chyba większość marek ma lub miało je w swojej ofercie. Lecz w nich węgiel jest tylko jedną z wielu substancji i moim zdaniem wtedy nie spełnia swojej funkcji należycie, lecz preparaty te znalazły u mnie troszkę inne ale równie rewelacyjne zastosowanie :)

4 komentarze:

  1. Dobry pomysł, żeby samemu zrobić sobie maseczkę węglową. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo czytałam o tym węglu, bardzo ciekawy produkt. Taki malutki a ile może mieć zastosowań :) po prostu domowy hit :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba także zrobię sama taką maseczkę! ;)

    OdpowiedzUsuń