Ze względu na swoje właściwości absorpcyjne, główne zastosowanie znalazł w medycynie, pomaga on przy przedawkowaniach leków, ( pochłaniając je), biegunce ( pochłaniając bakterie i toksyny które ją wywołują ), był stosowany również jako opatrunek na rany, miał pochłaniać bakterie które się w nich znajdują, oraz zapobiegać nieprzyjemnemu zapachowi.
Ze względu na jego właściwości oczywiście znalazł zastosowanie również w kosmetologii. Na naszej twarzy po całym dniu roi się od zarazków bakterii drobnoustrojów chorobotwórczych, zwłaszcza przy cerze tłustej i zanieczyszczonej włączenie węgla w pielęgnacje sprawdzi się znakomicie.
Jego cena w aptece to kosztu rzędu kilku złotych, a może okazać się naprawdę przydatny. Możemy go dostać w dwóch postaciach, sproszkowanej w kapsułkach i w tabletkach ( z tą pierwszą jest znacznie mniej pracy) .
Istnieje wiele preparatów z węglem - myjących lub detoksykujących, które w swoim składzie mają charcoal powder czyli proszek z węgla, lub activated charcoal -węgiel aktywowany. Chyba większość marek ma lub miało je w swojej ofercie. Lecz w nich węgiel jest tylko jedną z wielu substancji i moim zdaniem wtedy nie spełnia swojej funkcji należycie, lecz preparaty te znalazły u mnie troszkę inne ale równie rewelacyjne zastosowanie :)




Dobry pomysł, żeby samemu zrobić sobie maseczkę węglową. :)
OdpowiedzUsuńMuszę sama spróbować!:)
OdpowiedzUsuńDużo czytałam o tym węglu, bardzo ciekawy produkt. Taki malutki a ile może mieć zastosowań :) po prostu domowy hit :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko myszko :*
Chyba także zrobię sama taką maseczkę! ;)
OdpowiedzUsuń